Ukraina zabiega o nowoczesne czołgi, aby odeprzeć szykująca się drugą ofensywę na Donbas, niewykluczone, że także na Kijów czy Lwów. Pozytywnie na prośby Wołodymyra Żeleńskiego odpowiedziała już na samym początku Polska*, przekazując zarówno znane T-72, jak i Leopardy 2. Podobnie postąpiły Stany Zjednoczone, które już wysłały słynne Abramsy A2; Wielka Brytania z kolei wysyła czołgi Challenger 2.
fot. materiały prasowe MON
*/ Według niezależnych opracowań, do tej pory Polska przekazała Ukrainie ok. 160 czołgów T-72M1 i 100 zmodyfikowanych T-72M1R, ok. 50 zmodernizowanych czołgów PT-91 Twardy. Za zgodą Niemiec również polskie Leopardy znajdą się za wschodnią granicą, ale w jakiej wersji wyposażenia - nie wiadomo
Odpowiedzmy jednak na pytanie: Jakie trzy czołgi uchodzą za najlepsze na świecie? Na tak postawione pytanie odpowiada dr Brent M. Eastwood, b. oficer Piechoty US Army.
Dr Eastwood wymienił trzy czołgi: M1 Abrams, niedawno kupiony przez Polskę, K2 Black Panther i niemiecki Leopard 2. Każdy z tych czołgów mógłby być porównywany na różnej płaszczyźnie, ale produkowany od ponad 20 lat Abrams M1 jest tu niedoścignioną bestią sprawdzoną w wielu konfliktach zbrojnych. Jednym słowem jest najlepszy i ma świetne statystyki dotyczące pola walki.
Abrams M1A – świetnie sprawdził się w starciu podczas pierwszej inwazji na Irak w 2003 r. kompletnie niszcząc irackie czołgi T-72 (oczywiście produkcji radzieckiej). Brały też udział w irackiej prowincji Anbar w 2004 i 2005 r. oraz w afgańskiej prowincji Helmand w 2010 r. Abramsy co 6-7 lat są modernizowane, niektórzy mówią, że są niezniszczalne, ale to tylko półprawda. Każdy czołg, również słynną radziecką Armatę T-14 można dość łatwo zniszczyć i odesłać ponownie do huty, wykorzystując konwencjonalne ładunki, a przede wszystkim ładunki zapalające (np. słynny koktajl Mołotowa).
fot. materiały prasowe/Twitter
W działaniach wojennych, w czasie operacji Pustynna Burza, do Iraku wysłano 1848 czołgów - jak pisze dr Eastwood - a tylko 23 nie mogły brać udziału w dalszej walce. Wtedy sporym utrudnieniem dla mechaników czołgów były filtry paliwa (i powietrza), które nie były dopracowane na warunki pustynne. Ale żadna maszyna nie została zniszczona przez wroga!
Podczas drugiej wojny w Zatoce Perskiej Abramsy M1A1 rozniosły w pył czołgi radzieckie Saddama Husajna T-72. Już wtedy należało mocniej wspomnieć, ze postradzieckie czołgi nie są tak dobre, jak o nich myślano. Obecnie, najnowszy model M1A2 SEPv3 jest „niezniszczalny”, ma poprawione opancerzenie, świetne właściwości jezdne, jego armata 120 mm jest piekielnie celna, natomiast w dziele oszczędności paliwa ustępuje nieco Leopardowi 2.
fot. materiały prasowe MON / K2
Południowokoreański K2 Black Panther – ma wiele wspólnego z amerykańskim Abramsem, spotkać tu można amerykańskie podzespoły, co ułatwia serwisowanie tych maszyn. Wprawdzie nie mają takiej historii jak maszyny amerykańskie, ale wojskowi mówią o nić „bestie”. Przede wszystkim jest mobilny, ma świetne zawieszenie, może pokonywać najtrudniejszy teren i pokonywać wodne przeszkody o znacznej głębokości. Jest też najdroższym czołgiem zakupionym przez SZ RP.
Ale jego siłą jest inteligentna amunicją KSTAM-II, która potrafi automatycznie wykryć czołg nieprzyjaciela. Inteligentna amunicja p/czołgowa odpalana z bezpiecznej odległości 8 km, po chwili uwalnia spadochron i wolno opada spada namierzając cel, trafia go w najczulsze miejsce (np. gniazdo silnika)! Armata gładkolufowa 120 mm strzela celnie, nawet w górzystym terenie. To bardzo dobry zakup dla Sił Lądowych Wojska Polskiego. Silnik Doosan Infracore Corporation DV27K o mocy 1500 KM (z przekładnią SNT Dynamics produkcji Hyundaia), zużycie paliwa na drodze utwardzonej ok. 290 l/100 km. Warto dodać, ze pierwsza wersja K2 wyposażona była w silniki niemieckie MTU MT883. Koreański czołg ma nawet system ogrzewania i chłodzenia.
Niemiecki Leopard 2 – od wielu lat uznawany za najlepszy czołg w Europie, wielokrotnie modernizowany, również w polskiej armii. Jego najnowsza wersja 2A7V ma udoskonaloną ochronę wieżyczki i wzmocniony pancerz. Planuje się także, w dalszej modernizacji, modyfikację podwozia. Czołg produkowany przez zakłady Krauss-Maffei Wegmann - w jego najnowszej wersji 2A7V1 - ma otrzymać aktywny system ochrony pojazdów produkcji izraelskiej Trophy AV (podobnie jak w Abramsie M1A).
fot. materiały prasowe/ Twitter
Doładowany silnik Diesla o mocy 1500 KM gwarantuje prędkość na utwardzonej drodze do 70 km/h, zasięg do 546 km i stosunkowo niskie zużycie paliwa (ok. 210 l/100 km na płaskiej drodze; do 430 l/100 km w terenie). Czołg ma na wyposażeniu podkalibrową amunicję DT73, podobno o niszczącej sile, nawet dla rosyjskiej Armaty T-14!
Zdaniem dra Eastwooda starsze wersje Leoparda 2A4, miały problemy w Syrii. W 2016 r. tureckie wojsko wysłało na front te maszyny, a ISIS zniszczyło 10 z nich za pomocą min, moździerzy lub pocisków przeciwpancernych, dlatego zasłużyły na miejsce trzecie. O kolejnych czołgach na liście b. oficera piechoty nic nie wiadomo. My dodalibyśmy z pewnością najlepiej opancerzony czołg na świcie Merkava MK IV (silnik z przodu) czy brytyjski Challenger II, także sprawdzony w Iraku.
W tym krótkim zestawieniu wojska pancerne Federacji Rosyjskiej nie mają żadnej przewagi technicznej, co więcej, mogą mieć problemy z dostarczaniem zapasów i paliwa. Putin oszczędza jednak swoje najdroższe czołgi T-14 Armata, podobnie jak najnowsze myśliwce i bombowce. Na tę chwilę wojska rosyjski są wypierane z Kupiańska, Łymanu, Awdijiwki czy Nowopawliwki. Co ciekawe, morale barbarzyńców jest tak rozchwiane, że uciekają, pozostawiając sprzęt i amunicję. Tej wojny nie wygrają, jeśli Zachód spełni swoje obietnice i zaopatrzy Ukrainę w potrzebny sprzęt, w tym czołgi i precyzyjne Himarsy średniego zasięgu. Taktyka wojny totalnej, na wyniszczenie, zachwianie wiary ludności cywilnej w Ukrainie nie powiedzie się. Tym samym bajdurzenie min. Ławrowa o Napoleonie czy Hitlerze jest pozbawione logiki. Ukraina, demokratyczna Ukraina broni się przed barbarzyńcami i najeźdźcami. I broni się skutecznie! Warto, aby pan Ławrow przypomniał sobie epizod z najazdem Rosjan na Finlandię (wojna zimowa sowiecko-fińska 1939-1940)!
redakcja autoflesz.com
Źródło: dr Brent Eastwood, "Insider"