Co się dzieje z elektrykami na motoryzacyjnym firmamencie - rozmowa z Mirosławem Kujawskim

Co się dzieje z elektrykami na motoryzacyjnym firmamencie? Niedawno przed nadejściem mrozów i wymianą opon letnich na zimowe ucięliśmy sobie pogawędkę z najlepszym (lub jednym z najlepszych) - naszym zdaniem -  fachowcem od opon samochodowych panem Mirosławem Kujawskim z Bydgoszczy, serwis przy ul. Nasypowej 2. Jednak jego pasja są samochody elektryczne, które miały być kołem zamachowym nowej motoryzacji. 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Jak sam przyznaje boom na wymianę opon letnich na zimowe (całoroczne) już minął. Teraz pospiesznie przyjeżdżają ci, co myśleli, że zima nie zaatakuje, a temperatura nadal będzie się kręcić wokół 10 stopni Celsjusza. Na plusie, rzecz jasna.

Powiemy szczerze,  mistrz Kujawski rzadko ma czas na pogawędkę, tym razem zrobił wyjątek, albo docenił starych klientów. Co więcej, zaprosił nawet do ogrzewanego pomieszczenia i tak sobie porozmawialiśmy o ogumieniu, wiodących producentach, a nieco później rozmowa przeniosła się na temat aut elektrycznych. Okazuje się, że mistrz Kujawski ma spore doświadczenie i wiedzę tej branży.

- Samochody elektryczne w mieście, to dobry kierunek, ale ktoś przekroczył Rubikon, dając zielone światło na ich eksploatację na długich trasach np. urlop, wyjazd w góry czy ferie z dziećmi w Bieszczadach  – mówi Mirosław Kujawski

Pomyśleliśmy, że nasz interlokutor znów coś knuje, bo zawsze się śmieje, gdy  przyjeżdżają do niego tacy kierowcy, co w styczniu już chcą zmieniać opony na... letnie. Znając trochę naszego eksperta do żartów, przyjęliśmy jego narrację. Okazuje się, że wymiana opon to jedna sprawa, rozczarowanie w sprawie elektryków,  to drugi niechciany problem. Znalazłoby się  jeszcze kilka innych, ale darujemy ten ocean niedogodności ukrywany przez koncerny motoryzacyjne.

Nasz rozmówca przyznał, że nawet Niemcy odchodzą od elektryków, co otwartym tekstem powiedział wicekanclerz oraz minister gospodarki i ochrony klimatu Robert Habeck. Tak źle nie było od dawna, a pan minister zawiesił dopłaty do elektryków w Niemczech. Ale nasz rozmówca rozkręcał się coraz bardziej i opowiedział swoją historię o aucie elektrycznym. Jechał bowiem z żoną w dalszą trasę, było zimno, a wyciągnięty z garażu elektryk pokazywał zasięg możliwy do przejechania.

- Uwierzyłem  komputerowi pokładowym, ale 350 km deklarowanego zasięgu zmieniało się na drobne - jak bilon w zmieniarce na myjni samoobsługowej - coraz szybciej, a kolejne urządzenia pokładowe zaczęły wariować. Najpierw padło ogrzewanie, później inne odbiorniki energii elektrycznej dopasowały się do coraz słabszego zasięgu, indukcyjne ładowanie komórki było niemożliwe. Ale, gdy komputer wyłączył światła, to już nie było wesoło – opowiada nasz rozmówca

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Gdy znalazł  stację, oczywiście już kilku chętnych czekała na ładowanie. Ale nikogo nie obchodzi, że cudem dojechał, zmarzł, a miał jeszcze co najmniej 100 km do przejechania. Człowiek staje się podmiotem, a maszyna  nie chce współpracować.  Nasz rozmówca, widział strach w oczach swojej żony, bo jak wytłumaczyć kobiecie, że pojemność baterii, zwłaszcza w niskich temperaturach, spada drastycznie!
Przygoda zakończyła się tak, że po jego żonę przejechała córka i zapakowała mamę do ciepłego, sprawnego, a przede wszystkim pewnego auta spalinowego.

- Ja, niestety musiałem czekać 7 godzin na swoje ładowanie. To że zmarzłem to nic, w swojej pracy często pracuję na wolnym powietrzu. Ale mam pretensje do producentów aut elektrycznych, iż zaniżają zasięg swoich najnowszych aut i jeszcze przekonują, iż  ujemne temperatury nie wpływają na drastyczne zaniżanie pojemności akumulatorów litowo-jonowych - przekonuje mistrz Kujawski

Porozmawialiśmy jeszcze o szybkich ładowarkach dużej mocy. Fakt, można naładować taki zestaw baterii nawet w niecałe 30 min. do 80 proc. pojemności. Ale producent nie mówi (lub zbyt mało mówi), że forsowne ładowanie zestawu baterii jest zabójcze dla akumulatorów litowo-jonowych. Podobnie jest w przypadku tradycyjnych akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Sprawny akumulator, już w temperaturze – 15 st. Celsjusza traci ok. 25 proc. swojej pojemności.
W niskich temperaturach spada sprawność akumulatora, czyli zmniejsza się jego moc/ zdolność rozruchowa (wyrażona parametrem CCA, ang. Cold Cranking Amperage – prąd zimnego rozruchu). Jeśli dodatkowo chcesz uruchomić silnik tzw. boosterem, w tak niskiej temperaturze, to może nawet dojść do rozerwania (wybuchu akumulatora). Przy kilkunastu próbach uruchamiania akumulatora boosterem (używanym przez właścicieli komisów), taka bateria pada, jak wróble podczas Sylwestra.*

*/ Sprawność akumulatora - przy temperaturze 0 st. C wynosi ona około 80 procent, a gdy jest 10 st. C mniej, pojemność elektryczna spada jeszcze o 10 procent. Kiedy na termometrze widnieje -25 st. C może się ona zmniejszyć nawet do 60 proc. w przypadku akumulatorów, które wyjściowo są już  niedoładowane...

Jaka zatem jest trwałość zestawu fabrycznego baterii elektryka? 
Warto również zwrócić uwagę, że producenci samochodów elektrycznych oferują gwarancję na akumulatory, które zazwyczaj obejmują osiem lat lub 160 tys.  kilometrów (Toyota daje nawet 10 lat gwarancji). Jeśli pojemność baterii spadnie poniżej 70 proc.,  co często jest warunkiem gwarancji, producent zobowiązuje się do bezpłatnej wymiany baterii. Ale jeszcze gorzej jest w przypadku Tesli, najczęściej serwisy odmawiają bezpłatnej naprawy zestawu baterii.

Jednak życie baterii samochodu elektrycznego zależy także od tego, jak dbamy o nią w trakcie eksploatacji. Warto wziąć porady  pod rozwagę:

  • Unikaj regularnego ładowania baterii do 100 proc. pojemności. Wiele samochodów elektrycznych ma tryby ładowania, które pozwalają na ustalenie maksymalnego poziomu naładowania, co pozytywnie wpływa na żywotność zestawu;
  • Ładuj samochód w domu, z preferencją dla ładowania o niższej mocy. Częste korzystanie z szybkich stacji ładowania może skrócić żywotność baterii;
  • Unikaj całkowitego rozładowania akumulatora, ponieważ może to wpłynąć negatywnie na jego żywotność;
  • Pamiętaj o temperaturze. Wysoka temperatura może przyspieszyć degradację baterii, dlatego warto zwracać uwagę na klimatyzację lub wentylację, aby utrzymać odpowiednią temperaturę w okolicach baterii. / źródło: elektromobilni.pl/

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Warto wiedzieć: akumulator samochodu elektrycznego powinien wytrzymać od 900 do 1000 cykli ładowania - przy utrzymaniu - co najmniej 80 proc. pojemności po 1000 cyklach. To oznacza, że można oczekiwać, iż bateria samochodu elektrycznego będzie działać bez problemów przez 240 do 300 tys. kilometrów. Producenci akumulatorów usilnie pracują nad nowymi typami akumulatorów do aut elektrycznych (grafenowe, ze stałym elektrolitem, Shenxing).* Pamiętaj jednak, iż stacje dużej mocy, szybkiego ładowania znacząco obniżają tę statystykę.

Nasz rozmówca zwrócił jeszcze uwagę na wybór opon zimowych i zachwalał markę Michelin, która daje nawet gwarancję na sprawność jej ogumienia nawet przy wysokości bieżnika 1,8 mm. Przypomnijmy, że według przepisów minimalna wysokości bieżnika opony letniej i zimowej wynosi 1,6 mm. Producenci opon zalecają jednak, aby nie czekać do osiągnięcia tego poziomu i sami nierzadko wskazują wartość TWI (wskaźnik informuje czy opona nadaje się jeszcze do użycia).

*/ CATL (Chiny) to obecnie największy producent akumulatorów do samochodów elektrycznych. Głównym odbiorcą jest Tesla, CATL dostarcza też swoje produkty europejskim czy azjatyckim markom. Najnowszym osiągnięciem w portfolio firmy jest litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) akumulator Shenxing zapewniający superszybkie ładowanie 4C, dużą gęstość energetyczną, ale - jak przekonuje producent - wysoki poziom bezpieczeństwa. W to można uwierzyć, bo każdy większy producent akumulatorów do elektryków pracuje nad ewolucją tego elementu. Problem w tym, że zarówno Elon Musk, jak i CALT nie mają skrupułów w obszarze wydobycia litu. Przypomnijmy, w Boliwii, Chile, Zimbabwe przy wydobyciu solanki pracują dzieci!

W  ciągu kilku najbliższych, do seryjnej produkcji trafią obiecane przez Toyotę akumulatory ze stałym elektrolitem (można je naładować do 80 proc. pojemności w zaledwie 10-20 minut). Idzie nowe, ale czy to właśnie elektryki zawojują świat? Z pewnością jedna z podstawowych ich wad zostanie usunięta, ale pozostałe nadal trwają, zwłaszcza zimą przy ujemnych temperaturach.

 

- przeczytaj także:

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: elektromobilni.pl

 

Publish modules to the "offcanvas" position.