Przeźmierowo k.Poznania, 29 kwietnia br. Tor Poznań był kolejną areną zmagań dziennikarzy z najnowszymi modelami Lexusa. Dwa dni wcześniej byli tu właściciele salonów i flotowcy. Główną atrakcją było oczywiście coupe o sportowym zacięciu czyli Lexus RC F i zjawiskowy GS F – limuzyna dla kreatywnego prezesa. Nie brakowało innych osobliwości o których opowiemy już za chwilę. A wszystko w promieniach wiosennego słońca, z Benem Collinsem i Klaudią Podkalicką na fotelu kierowcy. Nie zabrakło też akcentów... urodzinowych!
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com /
Lexus od wielu, wielu lat ma dopracowany system prezentacji swoich najnowszych samochodów. Tym razem Lexus Polska zaprosił dziennikarzy, gości (z Czech i Włoch) na ekstremalne jazdy wszystkimi dostępnymi modelami w stajni Importera. Wszystko w ramach niezwykłego wydarzenia Lexus Driving Emotions, gdzie przygotowano następujące niespodzianki:
- konferencja prasowa która poprowadziła Monika Małek, szefowa PR;
- RX Live Show;
- Zdalnie sterowany Lexus NX w kadrze 3D;
- pyszny lunch „Live cooking”;
- Driving Emotions, czyli ekstremalne jazdy Lexusem RC F, GS F, RC 200t, RC 300h, w tym oczywiście modele hybrydowe;
- wyścig hybryda RC 300h vs modele z silnikiem turbo RC 200t;
- doborowa wystawa niemal wszystkich modeli Lexusa;
- czego nie było - angielskiej pogody, bo w piątek słońce było Bogiem...
W namiocie prasowym Monika Małek, szefowa PR Lexus Polska przedstawiła gości specjalnych Bena Collinsa i Klaudię Podkalicką. To oni wyciskali wszystko co dało się wycisnąć z 5,0- litrowego RCF-a, a słynne wchodzenia „pod łokieć” filmowało wiele teamów, miedzy innymi z Polski, Czech i Włoch.
- Jeśli jazdy testowe w ekstremalnym wydaniu to z profesjonalistami, wchodzenie pod łokieć tylko w wykonaniu Bena i Klaudii, jeśli słynne agrafki i meandry toru - to tylko na torze z najlepszymi w Polsce instruktorami – powiedziała Monika Małek, szefowa PR Lexus Polska
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Jazda niemal po bandzie, pełne otwarcie przepustnicy na prostej, spontaniczne dohamowania i przeciążenia pozwalają poczuć namiastkę tego rajdowego abecadła. Bardzo cenne uwagi instruktorów, zwracających uwagę na technikę jazdy, szybkość wejścia w zakręt, wykonanie pętli i półpętli, pokonywanie agrafki – to tylko niektóre przygody na torze. Ale po kolei...
RX Live Show
Byliśmy jednymi z pierwszych aktorów tego widowiska, dosłownie aktorami, z charakteryzacją profesjonalistki - na co dzień przygotowującej celebrytki do każdego show. Najpierw make up, charakteryzacja w stylu sułtana Sulejmana z emitowanego w TV „Wspaniałego stulecia” a później spektakl interaktywny i przesiadka do Lexusa RX. Tu założono nam gogle z kamerą 360 st. jak to niedawno prezentował Jude Law. Scenka, którą należało odegrać, to podrzucenie spotkanej "niby" przypadkiem sfrustrowanej turystki, dokładnie na opak z przepisami kodeksu drogowego. Sugestywne wymuszanie jazdy „pod prąd”, jazda „na zakazie’ a nawet wjazd na parking kwatery CBA z tzw. chowanymi szczękami, to tylko cześć wykroczeń, za które policjanci z programu „Uwaga pirat” mandatują najostrzej. Przegięciem był oczywiście najazd na wspomniane "szczęki", które rzekomo miały się chować, a porysowały spód RX-a. Co było dalej, szefowa Monika Małek obiecała zaprezentować już na filmie. Oklaski, a jakże, były na dokładkę! Pomysł przedni i takie samo wykonanie...
Lexus NX w kadrze 3D
Napisaliśmy o tym pokazie znacznie więcej, bo zasługiwał na jeszcze więcej. Teraz jedynie dodamy, że to praca magisterska, która wkrótce będzie broniona w Poznaniu. Słowa pochwały należą się także specjalistom od techniki 3D, którzy doskonale wykonali swoją pracę. Jak zobaczycie na zdjęciu (wykonane z kilkudziesięciometrowego rusztowania, Lexus NX idealnie komponuje się na ścieżce, a po obu stronach tylko... przepaść. Pomysł przedni, a bezprzewodowe sterowanie maszyną przypomina drona. Wygląda na to, że już wkrótce kierowca będzie niepotrzebny...
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / Lexus RX 200t, na każdy punkt objęty pokazem organizator zapewniał obowiązkowy transport terenowymi Lexusami
Wyścig torowy hybryda vs turbo
Niektórzy narzekają na modele hybrydowe, bo za mało mocy, bo nie słychać mruczenia silnika, bo nie nadaje się na dalekie trasy. Organizatorzy pochylili się nad tym problem i podstawili do ocenianego przejazdu dwa modele:
- Lexus RC 200t: silnik 2.0 turbo 245 KM, 350Nm, przyspieszenie 7,5 s, Zp 7,2 l/100km;
- oraz Lexus RC 300h: 2,5- litra motor iskrowy + silnik elektryczny, moc agregatu 181 KM, moment obrotowy 221 Nm, przyspieszenie 8,6 s, Zp 4,7 l/100 km.
Każdy z dziennikarzy jechał najpierw wersją turbo a później nieco słabszą hybrydą. Różnice na mecie, pomiędzy najlepszymi a najgorszymi kierowcami wynosiły jedynie niecałe 4 sekundy. My przejechaliśmy oba przejazdy w środku stawki, co ciekawe, hybryda była gorsza jedynie o setne części sekundy. Biorąc pod uwagę kolosalne różnice w zużyciu paliwa, inny rozkład mas, czy moce obu jednostek hybryda okazała się nie gorszym rywalem w tej rozgrywce. Zatem musimy odrzucić „miękkie” argumenty oponentów o technologii hybrydowej.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Driving Emotions - emocje na torze
Bez niepotrzebnych wstępów powiemy, że Organizatorzy zaprosili aż dwie gwiazdy sportów motorowych - lub jak kto woli kierowców wyścigowych. Zarówno Ben Collins znany bardziej jako „Stig” z Top Gear oraz drobna Klaudia Podkalicka, to elita rajdowych potyczek. Już na początku tego niezwykle ciekawego wydarzenia Monika Małek, szefowa PR Lexusa zapowiedział, że tzw. jazda pod łokieć, to specjalność Klaudii i Bena. Jednak żaden film tego nie odda, to trzeba przeżyć siedząc na fotelu co-drivera. My siedzieliśmy w czarnym RCF-ie z Klaudią, wiedzieliśmy iż będzie ostro, ale przeciążenia, bulgot wolnossącego silnika 5.0 V8, dohamowania, jazda po wewnętrznej i zewnętrznej stronie poznańskiego toru, sprint na prostej nawet 210 km/h (max prędkość Lexusa RC F to 270 km/h; ograniczona elektronicznie), rozgrzane do czerwoności tarcze hamulcowe, zapach palonej gumy, adrenalina – to jedynie wybrane elementy z którymi trzeba się zmierzyć na torze. Ben lubi jeździć po dużym łuku, slajdami (bokiem), Klaudia mocno technicznie, często zaprzecza prawom fizyki. Obydwoje pokonują Tor Poznań poniżej 1 min. 37 s, amatorzy (umówmy się z licencją sportową) 1:41:68 - Vocak Ludek Czechy.
Tu już nie było żartów, każdy zawodników musiał założyć kominiarkę i kask. Co ciekawe, technika jazdy Klaudii jest tak perfekcyjna, że nie wyczuwa się zrywania przyczepności, nadmiernego miotania balastem (czytaj pasażera na prawym fotelu), jak to często mamy okazję doświadczyć w autobusach miejskich. Czasami nawet się zastanawiamy, dlaczego kierowcy tych przegubowym kolosów tak fatalnie wykonują swoją prace, dla nich taka jazda z instruktorem byłaby bezcennym doświadczenie. Szkoda, iż w MZK ten atut jest mało znany...
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Przygodę na torze trudno porównać do innych konkurencji, gównie rajdowych, aczkolwiek dość blisko do WTCC. Możecie wierzyć, albo nie, żołądek opuszcza się na kolana, nawet nie chce się myśleć o smakowitym lunchu! Jazda z Benem i Klaudią była awangardą sztuki pilotażu, pozornie łagodnego, ale mającego lwi pazur Lexusa RCF-a. Wrażenia bezcenne, można rzec - szkoda tylko, że tak krótko.
Jak zatem nazwać kolejną przygodę z luksusowym sedanem GS F 5.0 V8 477KM. Tu, za kierownicą już dziennikarze i jazda na czas. Na fotelu co-drivera instruktor Akademii Lexusa, który udzielał bezcennych wskazówek dotyczących techniki jazdy na torze. A były to cenne uwagi, np.: nie odrywamy rąk od kierownicy (trzymamy tez „za piętnaście trzecia”, na dohamowaniu traktujemy pedał hamulca brutalnie, sekwencyjna zmiana biegów zawsze dopasowana do obrotów silnika, na wyjściu z pętli już prostujemy koła, nie jedziemy poboczem.
Po zaliczeniu jazdy na czas z instruktorem, zjeżdżamy do DEPO (strefa napraw, park serwisowy) aby przesiąść się do hybrydowego Lexusa GS 450h:
- silnik iskrowy w cyklu Atkinsona 3.5 V6 24V 292 KM/ 6000obr./min
- max moment obrotowy 352 Nm/ 3200 obr./min
- podwójny wtrysk paliwa
- silnik elektryczny 140 kW
- max moment obr. silnika elektrycznego 275 Nm
- moc zestawu 345 KM
- przyspieszenie od 0-100 km/h 5,9 s
- Zp 5,9 l/100 km
- długość drogi hamowania 36,9 m
- konkurenci: bmw ActiveHybrid5
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com / dwa Lexusy RC F, czarny Klaudii, biały "Stiga"
DEPO – park serwisowy miał pełne ręce roboty
Nie doceniamy mechaników i specjalistów od opon, ale to dzięki ich pracy, w ukryciu, w strefie DEPO dokonywano cudów, aby samochody miały nowe opony, nowe klocki hamulcowe, najlepszy olej silnikowy (Lexus SAE 5W-30). Tylko dzięki takiej pracy żaden Lexus nie wymiękał, żaden turbodoładowany motor nie dostał zadyszki. Jednym słowem – zdolni ludzie, mało mówią, znacznie więcej robią.
Jako ciekawostkę możemy zdradzić tajemnice, że sprzęt na którym pracują - maszyna HUNTER Engineering Company (za kilkaset tysięcy euro) jest przystosowany także do wymiany opon typu run flat. Wymiana opon Lexusa RC F na markowe Bridgestone Potenza 265/35 ZR 1994Y trwa kilka minut, kolejne kilkadziesiąt, to typowa przekładka na nowe egzemplarze ogumienia. Trzeba dodać, że ekstremalna eksploatacja Lexusów RC F i GS F to kilkanaście kompletów w jednej sesji i... cysterna paliwa. Dziennikarze o tym często zapominają, ale to wydatek większy niż w średniej firmie logistycznej.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Tu nie ma lipy i zrzucania winy na inne teamy, nikt się nie odważy założyć opon przeznaczonych do... utylizacji! Warto było przy okazji obejrzeć sprzęt o jakim marzą znane zakłady serwisujące opony samochodowe. Nam się to udało, co również pokazujemy w fotoreportażu.
Miły akcent – urodziny Moniki
Lexus Driving Emotoins dobiega końca. Wykwintny lunch, owoce morza, stek z rusztu, a na deser lody z malinami. Kuchnia wyśmienita. Jest okazja do małej refleksji i podziękowań. Ben Collins i Klaudia Podkalicka złożyli Monice Małek, szefowej tej całej, ogromniastej imprezy najpierw Życzenia Urodzinowe i Imieninowe jednocześnie. Wprawdzie imieniny Moniki przypadają 3 maja, ale już dziś chyba wszyscy tu dziennikarze przyłączają się do ŻYCZEŃ Urodzinowych.
fot. Krzysztof Golec ©, autoflesz.com
Etymologia imienia jest trudna do ustalenia. Według niektórych źródeł pochodzi ono od greckiego słowa „monos” tj. „jeden”, „sam”, „pojedynczy”, „jedynak”, „jedynaczka”. Monika jako zdeterminowana i pewna siebie, łatwo osiąga sukcesy. Ambicja prowadzi ja nierzadko na kierownicze stanowiska, gdzie doskonale się sprawdza. Warto pamiętać jednak, że Monika najpierw wymaga od siebie, a dopiero w dalszej kolejności od innych. Jej pasją często jest sport, lubi wygrywać. I taka jest nasza Pani Monika...
Tort Urodzinowy też był...
fot. Zbigniew Juchniewicz, motomaniacy.tv
- przeczytaj:
- Rozmowa dnia: Klaudia Podkalicką - kobieta z pasją
- Lexus Driving Emotions 2016 - pierwszy w Polsce Lexus zdalnie sterowany
- Jeździliśmy Lexusem GS F 5.0 V8 477KM
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji autoflesz.com - zabronione, chronione prawem autorskim
podstawa: ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 63
Od redakcji: dziękujemy Importerowi Lexus Polska i Pani Monice Małek, szefowej PR za zaproszenie na jazdy testowe nowym Lexusem RCF, GSF i innymi nowościami do Przeźmierowa k.Poznania. To może być wydarzenie roku, świetna organizacja, doskonałe zabezpieczenie i przygotowanie toru, jeszcze lepsza atmosfera. I jak zwykle, nawet słońce, uśmiechnęło się w stronę Organizatorów.
{nice1}