Baltic Pipe dziś uroczyste otwarcie

„Rura” ma zapewnić bezpieczeństwo gazowe Polski, po rezygnacji z gazu rosyjskiego. Opozycja od kilku miesięcy grzmiała, że gaz nie popłynie z Norwegii. Kto ma rację? W uroczystym otwarciu tej inwestycji wezmą udział premierzy Polski, Norwegii i Danii.

 infografika Gaz System

Przedsięwzięcie jest  bardzo ważne z punktu widzenia każdego Polaka, który ma obawy - po kasandrycznych wizjach opozycji - iż gazu do ogrzewania mieszkań, jak również do produkcji w wielu gałęziach przemysłu zabraknie. Podobnie było z węglem kamiennym, który kiedyś eksportowaliśmy po cenach dumpingowych, również do b. ZSRR i Chin, dziś – z powodu zamykania kopalń przez rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz musimy go sprowadzać nawet z Kolumbii i Australii. Niestety, nie dorównuje on jakością - w porównaniu z naszym, polskim węglem. Dziś ceny gazu i węgla kamiennego biją rekordy, które podbijają nieuczciwi pośrednicy, a nawet producenci.

W dobie kryzysu warto , aby rząd zainteresował się d. kopalniami na Dolnym Śląsku, kopalniami słynącymi z węgla wysokokalorycznego. Mówimy tu np. o b. kopalni "Wacław" w Ludwikowicach Śląskich, gdzie naziści - z dużym prawdopodobieństwem - wykonywali próby z obiektami o napędzie antygrawitacyjnym.* Według opinii wyższej kadry górniczej, te kopalnie nadal posiadają bogate złoża, ale mają też duży stopień zagrożenia metanowego. Przypomnijmy, że podczas II wojny światowej Niemcy produkowali z węgla paliwa syntetyczne, a dziś z gazu ziemnego produkuje się bazowe, najczystsze i najlepsze oleje silnikowe (np. Shell PurePlus Technology).

*/ Tajemnice zakładów Mölke w Ludwikowicach Kłodzkich - czy była tam megatajna broń Adolfa Hitlera? 

Polski potentat PGNiG zapewnił, że gazu nam nie zabraknie, potwierdził to także wicepremier Sasin. Baltic Pipe, który dziś będzie uruchomiony (wstępny rozruch), wejdzie do kalendarza już 1 października. Co prawda rura nie będzie całkowicie wypełniona, ale zgodnie z zapewnieniami wicepremiera Sasina gaz popłynie do  Polski w stopnie wystarczającym.

fot. AFP

Budowa Baltic Pipe kosztowała ok. 1,6 mld euro. Kto zatem finansował tę inwestycję? Przede wszystkim  państwowy operator przesyłowy gazu Gaz-System (wydał 780 mln euro) i jego duński odpowiednik Energinet (820 mln euro). Projekt dostał 266 mln euro dofinansowania z Unii Europejskiej.

Ponadto:

  • Gaz-System sfinansował ułożenie 275 km rury na dnie  Bałtyku – koszt  280 mln euro;
  • Gaz – System sfinansował też (2/3 kosztów) budowę tłoczni Everdrup na wyspie Zelandia;
  • wartość tej morskiej inwestycji to ponad 140 mln euro.

Na połączenia związane z drogą lądową wydano: 

  •  Gaz-System wydał  1,5 mld zł na lądową  infrastrukturę rury części Baltic Pipe (Polska);
  •  ok. 1,1 mld zł wydano na odcinek  Goleniów-Lwówek;
  •  ok. 0,4 mld zł Niechorze-Płoty.

Ceny, zwłaszcza po barbarzyńskiej napaści Rosji na Ukrainę mogą być wyższe.

Przepustowość nowego gazociągu wyliczono na  10 mld m sześciennych  rocznie z Norwegii do Polski i ok. 3 mld m sześc. z Polski do Danii. Pełna moc przesyłową rurociąg uzyska na początku 2023 roku. Faktycznie, z powodu unijnych przepisów, do Polski popłynie znacznie mniej błękitnego paliwa. Polski operator, jak zapewnia, do wykorzystania jest jeszcze gaz z Szelfu Norweskiego Morza Północnego, ale stosowne umowy nadal nie są podpisane.

Problemy są, ale nie zawsze polityczne. Aby rura gazociągu Baltic Pipe przesyła  gaz zgodnie ze swoją mocą przepustowową,  trzeba  podłączyć do niej  gaz płynący z innego gazociągu, chodzi tu o Europipe II (dawniej Statoil), łącząca  Norwegię z Niemcami. Ale ten  gazociąg jest zarezerwowany dla innych dostawców i odbiorców, którzy znacznie wcześniej podpisali umowy z operatorem norweskim. My się mocno spóźniliśmy, o czym wspominali politycy opozycji między innymi Marek Kossowski, w przeszłości przez dwa lata prezes PGNiG.

O budowie gazociągu z Norwegii i dywersyfikacji myślano już 2001 r., gdy premierem był prof. Jerzy Buzek. Pomysł formowali  Piotr Naimski, ówczesny doradca premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego, odznaczony Orderem Orła Białego  oraz Piotr Woźniak ówczesny doradca w kancelarii premiera. Faktycznie budowa Baltic Pipe rozpoczęła się w maju 2020 roku. Ówcześni decydenci z b. premierem Tuskiem zapewniali, że gaz z tego kierunku jest nam niepotrzebny, bo mamy kontrakt z Gazpromem.

Dzisiejsze otwarcie  Baltic Pipe odbędzie się z udziałem premierów Norwegii, Danii oraz Polski. PGNiG poinformowało, że do końca 2022 roku gazociąg będzie działał z ograniczoną przepustowością ok. 900 mln m3 gazu.

Skąd Polska importuje gaz, inne ciekawostki:

  • Od maja tego roku ruszył komercyjny przesył gazu nowym gazociągiem łączącym Polskę z Litwą - GIPL. Pełną przepustowość GIPL osiągnie w październiku 2022 roku, wyniesie ona 2 mld m3. Dzięki gazociągowi możliwe jest sprowadzanie surowca m.in. poprzez terminal w Kłajpedzie;
  • Pod koniec sierpnia br. zakończona została budowa nowego połączenia gazowego Polski i Słowacji. Planowany termin uruchomienia eksploatacji komercyjnej interkonektora -  październik 2022 r. Umożliwi on przesył gazu na poziomie 5,7 mld m3 rocznie w kierunku Polski i 4,7 mld m3 w kierunku Słowacji. Dzięki temu połączeniu Polska zyska dostęp do źródeł gazu w Europie Południowej, Afryce Północnej i na Kaukazie. Z  kolei Słowacja będzie miała możliwość zaopatrywania się w surowiec z Baltic Pipe i z terminali LNG w Świnoujściu oraz Kłajpedzie;
  •  Polska zużywa rocznie około 20 mld m3 gazu, a wydobycie krajowe wynosi ok. 4 mld m3   rocznie;
  •  Gaz-System pracuje  nad kolejnym projektem - budowy terminala pływającego LNG w Gdańsku;
  •  Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski. Jest to efekt braku zgody polskiej strony na płacenie za rosyjski gaz w rublach, jak również efekt pomocy Ukrainie. Rosyjski gaz w ramach kontraktu jamalskiego przestał płynąć do Polski w środę 27 kwietnia o godzinie 8:00;
  • Dodatkowa umowa podpisana z katarskim Qatargas na dostarczanie do naszego kraju LNG zapewnia dostawy do 2,9 mld m3 gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2034 roku;
  • Umowa amerykańskim Cheniere, która obowiązuje do końca tego roku zapewnia nam do 0,73 mld metrów sześciennych gazu. Niedawno odpisano kolejną umowę z tym samym dostawcą na lata 2023-2042, która zwiększa transport LNG do 1,95 mld metrów sześciennych rocznie;
  • Z USA zakupimy także dodatkowe 7,4 mld metrów sześciennych gazu rocznie (od 2022 do 2043 roku) od Venture Global i Port Arthur;
  • Polskie PGNiG posiada także własne złoża, z których rocznie łącznie pozyskuje 5,4 mld m3 gazu, z czego 3,7 mld jest w Polsce, 1,4 mld w Norwegii, a 0,3 mld w Pakistanie.

 

Z ostatniej chwili: w uroczystości w zachodniopomorskim Budnie k.Goleniowa udział biorą prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, premier Danii Mette Frederiksen, minister do spraw Ropy Naftowej i Energii Norwegii Terje Aasland oraz szefowa unijnej dyrekcji generalnej ds. energii Ditte Juul Jorgensen.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: PGNiG, businessinsider.com.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.