Wypadek prezydenckiej limuzyny był tylko pretekstem do wymiany floty pojazdów, głównie opartej na marce BMW. Skrzętnie ukrywano ten fakt aż do dziś, gdzie RMF FM podało dość krótki komunikat o zamianie bmw7 High Security na Audi A8L quattro.
fot. Carscoops
To tylko cześć prawdy, bo nowa drużyna w Pałacu Prezydenckim, planowała to zapewne już z chwilą objęcia urzędu. Dziś to tylko pokłosie wypadku na autostradzie A4 z udziałem limuzyny prezydenta. BOR już widział, że monachijska marka zostanie zastąpiona "czterema pierścieniami", w najbogatszej wersji i z najmocniejszymi silnikami. No bo jak nie widzieć, skora tak ustawiono przetarg, iż nawet Mercedes-Benz (firma Zeszuta proponowała Mercedesa S500 4MATIC) odpadł w przedbiegach, jak nasz PZL Świdnik podczas ogłoszenia śmigłowca Caracal zwycięzcą przetargu dla wojska. Była też ofert BMW (bmw 750Li xDrive 460 KM), ale z przyczyn oczywistych poległą.
Żeby było ciekawiej, w przetargu zaznaczona, iż długość limuzyny musi wynosić 5200 mm, rozstaw osi 3100 mm, automatyczna skrzynia biegów, a moc nie mniej niż 408 KM (tylko silnik benzynowy). Warunki te spełnił podobno tylko dostawca Audi - Porsche Inter Auto Polska Sp. z o.o.:
- A8L 4.0 TFSI quattro V8 434 KM 394.300 zł
- Audi W12 6,3 FSI quattro 500KM 651.000 zł
No cóż, całkowicie zapominano o Lexusie 600hL, Mercedesie Klasy S, a przede wszystkim zdrowym rozsądku. Kupno takiego samochodu w cenie katalogowej to nie wszystko, trzeba jeszcze dodać wyposażenie dodatkowe i specjalne (w tym drogie opony run flat, pancerne szyby i drzwi wg zamówienia, wzmocnione podwozie też wg zamówienia, etc.). Wygląda na to, że BOR dokonał zakupu kontrolowanego, jak zwykle na wyrost, co więcej "z obrazka". Limuzyna taka w wersji opancerzonej pokazana była na 68. IAA we Frankfurcie, w Europie ma być dostępna dopiero w kwietniu br. A wiadomo nie od dziś, iż takie pancerne limuzyny produkuje się w limitowanych ilościach, na specjalne zamówienie klienta.
fot. Carscoops
A czym jeżdżą inni?
Kanclerz Angela Merkel ma kilka limuzyn rodzimej produkcji, w tym Mercedes-Benz Klasy S, a ostatnio dobrze się czuje właśnie w Audi A8L quattro. Prezydent Barack Obama ma dwie limuzyny Cadillac One 6,5- litra 330KM, podobno na tyle pancerne i hermetyczne, iż może wytrzymać promieniowanie powstałe po wybuchu bomby atomowej. Naszym zdaniem to totalna bzdura, bo na poligonie w Semipałatyńsku, podczas próbnych wybuchów broni atomowej nawet czołgi przewracały się jak domki z kart.
Z kolej Jej Królewska Mość Elżbieta II ma do dyspozycji Bentleya State Limousine 6.75 V8 400KM , co więcej, nie myśli o jego wymianie. Większość zabytkowych modeli podarowanych królowej stoi w pałacowym muzeum. Prywatnie Elżbieta II lubi przejażdżkę Land Roverem. Cesarz Japonii Akihito dumnie jeździ Lexusem 600hL lub Hondą Integrą, co więcej, sam siada za kierownicą mają już ponad 80 lat. Co ciekawe, w Japonii nie ma nawet taryfy ulgowej dla cesarza, który jako senior musiał zdać drugi egzamin po ukończeniu słusznego wieku ulicami Tokio.
Jeszcze skromnej jeździ Francis Hollande, prezydent Francji, który szanuje ekologię. Jego DS5 Hybrid4 ma zaledwie 200 KM pod maską, ale nie truje środowiska. Tabloidy często podsycały atmosferę, gdy prezydent wymykał się na... skuterze do kobiety swojego życia. David Cameron, brytyjski premier używa tylko rodzimych samochodów. Do jego dyspozycji jest Jaguar i Land Rover; prywatnie Cameron uwielbia DB10.
fot. Carscoops
Jednak najbardziej rozrzutny był Donald Tusk, z chwilą objęcia stanowiska w Brukseli, jego ekipa wymieniła flotę na Audi A8L. Być może dlatego prezydent Duda przyklepał wymianę rządowych limuzyn.
Przetarg na limuzyny dla BOR-u, w zaskakującej ilości 20 egz., ma zostać sfinalizowany jeszcze w I połowie roku. Jednak nie wszystkie modele będą w wersji "prezydenckiej" tj. opancerzonej. Wszystkie jednak mają na pokładzie systemy multimedialne znanej firmy Bang & Olufsen - z 19 głośnikami o łącznej mocy 1400 watów! Koszt takiego drobiazgu to więcej niż kompakt klasy B+ (średniej niższej).
Najbogatsi wcale nie są rozrzutni
Niedawno zmarły Jan Kulczyk, najbogatszy Polak, lubił dobre samochody, ale przede wszystkim zamki (Chateau de Madrit, stoi nad urwiskiem Morza Śródziemnego), jachty (Poenix2) i samoloty. Zaczynał też rozkręcać interes motoryzacyjny sprzedając flotę Volkswagenów dla polskiej policji. Co do samochodów nie miał królewskich marzeń. Jeździł dość pospolitym, ale prestiżowym autem – Audi A8, zawsze z szoferem.
Nieco inaczej bogactwo pojmuje spadkobierca fortuny po ojcu Sebastian Kulczyk, który jeździ najdroższym autem w Polsce Porsche 918, oczywiście w limitowanej wersji, wartej min. 4 mln złotych!
- przeczytaj koniecznie:
- Wypadek prezydenckiej limuzyny - fakty i mity
- Nowa limuzyna prezydencka dla Władimira Putina - Ził 4112P
- Pancerna limuzyna Omamy niezdolna do jazdy
- Barack Obama w Polsce - pojedzie najpotężniejszą limuzyną na świecie
Źródło: RMF FM