Zima już za nami, a ferie powolutku się kończą. Niestety, bez obiecywanego przez synoptyków śniegu. Jedynie na początku stycznia przymroziło i sypnęło białym puchem. Udało nam się sprawdzić i ocenić opony zimowe do najpopularniejszych kompaktów - DAYTON DW 510.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | DAYTON DW 510 w Nissanie Almera
Nie musimy zachwalać tych opon ani pisać pod dyktando producenta, to na samym wstępie. Założyliśmy je z rekomendacji naszego eksperta oponiarskiego, mistrza Budnika. To był strzał w przysłowiową dziesiątkę. W tym roku kończy się ich okres używalności, czwarta zima - czas na nowy model. Bieżnik nadal dobry, ale szanujemy zasady dotyczące eksploatacji i wymiany.
Mistrz Mariusz Budnik zawsze powtarza: (...) okres eksploatacji jest tak samo ważny, jak wysokość bieżnika. Opony zimowe używane przez 6 - 8 lat, nawet z odpowiednia wysokością bieżnika (4 mm) mogą zawieść w ekstremalnej sytuacji.
Wskazówka bezpieczeństwa firmy Barum:
- głębokość bieżnika w oponie należy sprawdzać co cztery tygodnie,
- głębokość bieżnika opony można również sprawdzić korzystając ze specjalnego miernika, dostępnego we wszystkich szanujących się warsztatach i salonach dealerskich,
- nasze zalecenia: 8 mm,
- minimum: 3 mm,
- opony zimowe: min. 4 mm.
Wróćmy do oceny DAYTON DW 510
Znakomita cena do zimowych atrybutów tej gumy ze stajni Bridgestone. Dobre trzymanie i taka sama kierowalność na świeżym śniegu. Nieco gorzej na lodzie, aczkolwiek nadal nie wyprodukowano takiej "lodowej" opony, co zaspokoi wymagania niepokornych drifterów. Rajdowcy, szczególnie z Krajów Skandynawskich maja swoje Nokiany "na lód", ale większość zakłada opony kolcowane. U nas nie można na nich jeździć.

Doskonały stosunek ceny do jakości
DW 510 (należą do koncernu Bridgestone) są udaną ewolucją modelu DW 500, czyli klasy ekonomicznej, jak Dębica Frigo, Sava Eskimo czy Kormoran Winter. Opona charakteryzuje się dobrą przyczepnością, krótką droga hamowania, dużą wytrzymałością i niską ścieralnością. Bezproblemowo gumy te zabezpieczą twoje niezbędne poczucie komfortu przez trzy, a nawet cztery sezony; przy średnich przebiegach i spokojnej jeździe, rzecz jasna.
Nam najbardziej wpadła w ucho nikła ilość emitowanego hałasu, nie bez znaczenia jest także bezproblemowe wyważenie i całkiem niezły komfort jazdy. W zimowych warunkach, na świeżym śniegu oba te parametry są więcej niż zadowalające. Duża w tym zasługa konstrukcji lameli bieżnika super slant. Zarówno na podjazdach w Jakuszycach, jak i serpentynach Borowic, Karpacza czy Staniszowa, opony te zachowywały wysoką przyczepność i kierowalność. Tam, gdzie inni kończyli jazdę, my nadal brnęliśmy pod górę w wyżłobionej koleinie.
Sprawdzone także w Hyundaiu i10
Nie straszne są dla tych gum odwilże. Woda i błoto pośniegowe są szybko usuwane z powierzchni styku opony z nawierzchnią. Przy przednionapędowym Nissanie, dawało to komfort porównywany z mocniejszymi harcownikami 4x4 na oponach wielosezonowych. Ponadto, opona ta ma bardzo ładny kształt bieżnika i wyjątkowo dobrą cenę. Dodajmy... miała dobrą cenę, bo bardzo pochlebne opinie o kolejnym produkcie ze stajni Bridgestone spowodowały lekki skok w obszar 230 zł/ szt.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Dayton DW510 w Hyundaiu i10
Dokładnie ten rodzaj opony zimowej, aczkolwiek z roku modelowego 2013 testowaliśmy niedawno w nowiutkim Hyundaiu i10. Wcześniejsze pochwały, przeniesione z Nissana Almery, nie były wypowiedziane na wyrost. Pod koniec tego roku Daytony otrzymają kolejną modyfikację.
- przeczytaj koniecznie:
- Nissan Almera 1.5 98KM N16 sedan - używane, nie do zdarcia
- Hyundai i10 1.0 66KM - doskonały przyjaciel w mieście
- Czas na opony zimowe - ekspert Mariusz Budnik radzi
- temat miesiąca: tajemnicze znaki na boku opony
- Czyżby kolejny temat zastępczy - opony zimowe wracają do łask?
- Nowa Skoda Superb 2.0 TDI 170KM - jazda na krawędzi
redakcja autoflesz.com