BMW seria 1 E87. Następca bardzo udanego, kompaktowego modelu bmw E36. Tym razem do testu dostaliśmy 5-drzwiowy kompakt z niewysilonym silnikiem 1,6- litra 115KM, z przebiegiem zaledwie 170 tys. km. Co ważne, model bezwypadkowy, sprowadzony do kraju przed wielką powodzią w Niemczech i Belgii.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Mieliśmy okazje pojeździć tym modelem nieco dłużej, aby poznać jego słabe i mocne strony. Niewątpliwym atutem jest kreska nadwozia zaprojektowana przez Chrisa Bangle’a i tylny napęd. Niestety, trzecia generacja „jedynki” F40 dostała już prostszy (bezpośredni) przedni napęd, znacznie mocniejsze silniki i dużo prestiżu. Oczywiście jest dużo droższa.
Trzeba też jasno powiedzieć, że rywalizacja w klasie premium i kompaktów, zmusiła niejako bawarski koncern do jeszcze większego wysiłku, aby konkurować np. z Audi (w tym kompaktowym A3). Czy to się udało? Naszym zdaniem tak, bo seria 1 znalazła uznanie wśród klientów, szczególnie pań.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pierwsza generacja serii 1 czyli model E87 (5-drzwiowy hatchback), nie tylko ładnie wygląda, ale także ma wyjątkowo oryginalną kreskę nadwozia, otrzymał też wiele patentów przeniesionych z kultowej „trójki”, a nawet SUV-a X1/X3. Tym samym BMW pokazało, że potrafi także zainteresować klientów nie tylko luksusowymi limuzynami czy praktycznymi SUV-ami, zaopatrywanymi ostatnio w ogromniasty grill.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Do tego powszechny "downsizing" w F40 (trzecia generacja) i 3- cylindrowe silniki pokazują, że nawet BMW poddało się obowiązującej modzie. Dlatego dziś opisujemy bardzo ciekawy model, zaprojektowany przez wspomnianego Chrisa Bangle’a, z 4- cylindrową jednostką i całkiem sporym bagażnikiem, jak na 5- drzwiowy kompakt (330l).
Pierwsze trzaśnięcie drzwiami
Na początku trochę trudno się przyzwyczaić do pozycji za kierownicą, siedzi się nisko lub bardzo nisko - choć regulacja wysokości siedziska działa także na kobiety o mniejszym wzroście, jak Kristin Chenoweth (150 ccm) czy Salma Hayek (153 ccm). To po pierwsze, po drugie koniecznie trzeba ustawić odległość wieńca kierownicy od kierowcy. Jeśli tego nie zrobimy, a mamy fotel ustawiony w środkowej pozycji (siedzisko) zahaczymy głową o otwór drzwiowy (Anita Werner i inne panie już będą miały problemy przy wzroście 182 ccm).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po trzeci wreszcie, nisko opadający tył pojazdu i dość mała powierzchnia tylnej szyby wymaga znacznej uwagi kierowcy przy cofaniu. Ponadto zagłówki mogą nieco przysłaniać widoczność „do tyłu”.
Ruszamy i oceniamy wartościowe niespodzianki
Jak przystało w klasie premium domykanie drzwi jest perfekcyjne, z charakterystycznym kliknięciem. Kierowca musi włożyć kluczyk z transponderem do gniazda i nacisnąć przycisk „start/stop”. Tu mała niespodzianka, inżynierowie wykonali dość istotne zabezpieczenie przed niekontrolowanym uruchomieniem auta – jednym słowem trzeba wcisnąć sprzęgło, aby zakręcił rozrusznik. To nam się podoba, bo dość często dochodziło do przypadków uruchomienia silnika z zapiętym biegiem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejna niespodzianka ukryta został pod podłoga bagażnika. Zamiast koła zapasowego upakowano tu akumulator. To dość znany trik stosowany przez bawarski koncern. A jeśli przyszły użytkownik zapyta się o koło zapasowe, to powiemy jedynie, iż dodano zestaw naprawczy. Czy to najlepsze rozwiązanie? Dla akumulatora... z pewnością.
Sama jazda jest cennym przeżyciem, szczególnie cabrio E88 (tylko I generacja występowała jak kabriolet). Możemy tylko to sobie wyobrazić, choćby z jazdy Mazdą MX-5 czy Fiatem 124 Spider. Wiatr smagał po twarzy, a przyjemność obcowania z naturą rzucała na kolana. Ale wróćmy do bmw serii 1.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Cóż, niezależne zawieszenie robi dobrą robotę, a klasyczny napęd na tył potrafi przyjemnie zaskoczyć. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że kompakt jest rejestrowany na 5 osób, ale tak naprawdę wygodnie pojadą dwie dorosłe pasażerki, gdyż przez środek prowadzony jest tunel wału napędowego.
Kolejnym b. dobrym atutem serii 1 jest responsywny układ kierowniczy. Można powiedzieć, iż należy do najlepszych rozwiązań w klasie premium. Nierówności są tłumione z b. dobrym skutkiem, a komfort - ani na chwile - nie koliduje z bezpieczeństwem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W środku jest cicho, przyjemnie, zwłaszcza gdy chcemy posłuchać klasyki rocka. Aczkolwiek seryjny zestaw audio Business nie jest tak dobry, jak w „trójce” E46. Mimo to „Child in time” Deep Purple brzmi koncertowo, słychać nawet pękającą strunę w gitarze Ritchiego Blackmore’a. Skąd to wiemy, bo już wcześniej usłyszeliśmy to w znakomitych kolumnach Canton Ergo.
Widoczność do przody nie jest ograniczono udziwnionymi słupkami typu A, a pełna regulacja otwarcia/zamknięcie szyb działa pewnie i... także z pilota. To bardzo przydatna funkcja, którą warto sprawdzić przy kupnie takiego egzemplarza. Niestety, w wyposażeniu standardowym dostępnym na Niemcy nie było szyberdachu, ani składających się elektrycznie lusterek. Tu uwaga, podgrzewane lusterka po jakimś czasie tracą srebrną powłokę, co wygląda nieprofesjonalnie, aby nie powiedzieć tandetnie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / silnik z wtryskiem pośrednim 1.6 115KM, elastyczny i bezproblemowy
Kompakt świetnie pokonuje ciasno forsowane zakręty, bez jakichkolwiek uślizgów czy innych niespodzianek. Sporo pochwał należy się w tym wypadku niemal neutralnej charakterystyce prowadzenia, jak również doskonałym oponom wielosezonowym Firestone Winterhawk2 205/55R16. Doskonale oceniliśmy też działanie hamulca ręcznego, działa tak jak po wyjeździe z salonu w 2007 roku.
Ocena świateł (reflektorów) przypominających łezkę jest pozytywna, nic nas nie zaskoczyło, za wyjątkiem producenta tj. Helli. Może to oznaczać, iż kompakt miał np. szkodę parkingową lub wypalony odbłyśnik. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że w bmw mamy oryginalne reflektory sygnowane przez BMW z żarówkami halogenowymi H7, co więcej, powinny być z tego samego rocznika.
Wysoka ocena użytkowników
BMW seria 1 dostała od użytkowników ocenę 4,24, ale aż 83 proc. kierowców poleciłoby ten model na portalu autocentrum.pl. Najwyższą ocenę dostała wersja z silnikiem 2.0 129 KM (118i) i 2.0 122 KM (118d) diesel - ocena 4,55 oraz 2,0- litra 204 KM (123d) 4,65. Co ciekawe konkurent bmw serii 1 Audi A3 8L także otrzymał od kierowców ocenę 4,24. Wybór zatem należy do potencjalnego kierowcy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zużycie paliwa, skrzynia biegów
Jeździliśmy tym kompaktem w miejskich korkach, na autostradzie i poza miastem. Z uwagi na to, że model ten nie miał jeszcze funkcji start&stop (funkcja krytykowana przez mechaników) jazda po mieście owocowała zużyciem ok. 8,2-8,5 l/100 km. Średnie zużycie paliwa to 6,8-7,5 l/100 km. Jazda z większymi prędkościami niż 100-110 km/km wiąże się z wirowaniem Pb 95 w zbiorniku.
Trzeba jednak przyznać, iż silnik jest całkiem elastyczny, a kierowca nie powinien narzekać na słaby „dół” 4-cylindrowej jednostki. Nie jest to jednak kompakt do wyścigów czy jazdy bokiem!
Sześciobiegowa skrzynia biegów działa perfekcyjnie, gładko zapina się wsteczny, a drążek zmiany biegów idealnie wkomponowano w tunel środkowy. Warto jednak tak zmieniać biegi, aby maksymalny moment obrotowy był przekazywany powyżej 1500-1700 obr./min. Dławienie silnika przy zapinaniu najwyższych przełożeń poniżej tej prędkości obrotowej wcale nie jest antidotum na mniejsze zużycie paliwa (tzw. jazda na taksówkarza), co więcej, katujemy silnik i przyspieszamy wymianę rozrządu (łańcuch rozrządu, ale w III generacji rozrząd umieszczono z tyłu; znacznie droższa wymiana).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Opinie użytkowników (pisownia oryginalna):
"Świetne wyposażenie i jakość wyprzedzająca pozostałe marki z segmentu. Mercedes A klasa trzeszczy od tandetnego plastiku, audi A3 to po prostu inny golf, a reszta to zwyczajnie czuć kompromisy. Tutaj prowadzenie jest pewne i przyjemne, wyciszenie zadowalające, osiągi na właściwym poziomie pozwalającym mknąć po autostradzie zawstydzając większość pojazdów na drodze (przy niskim spalaniu); mam na wyposażeniu automatyczna klimatyzacje dwustrefowa, szyberdach podświetlane klamki, system keyless, podgrzewane siedzenia, czujniki parkowania przód tył i wiele innych. Widać dopracowanie i wiele praktycznych rozwiązań. Jedynym minusem tego samochodu jest brak uchwytów na napoje w standardzie (widać u niektórych w opcjach). Do czasu zakupu tej jedynki BMW kojarzyło mi się co najmniej nieprzyjemnie. Odkąd jeżdżę tą najniższą klasą BMW, wiem, że warto dać szanse tej marce, ale nie można oszczędzać przy zakupie, nie brać najtańszej oferty, tylko zadbanej z pewną historią. Ja nie zamierzam sprzedawać swoje jedynki :) planuje oddać ją partnerce, a sam rozglądam się oczywiście za... BMW, ale już serii 5 " - napisał jeden z użytkowników, autocentrum.pl
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Silnik jest bardzo trwały i wytrzymały. Przebieg prawie 500 tyś. km, a dalej trzyma się świetnie i w trybie mieszanym pali zaledwie 5,4 l - 100 km!!! Oczywiście posiadam wersję 122KM fabrycznie bez DPF'a. Nie jestem w stanie wykazać tutaj jakiekolwiek minusy, bo z takimi się nie spotkałem" – autocentrum.pl
Silniki... radość urodzaju
Do wyboru i koloru. Większość to niezawodne 4- cylindrowe jednostki umocowane wzdłużnie (napęd tylny).
Silniki benzynowe:
- 116i – N45B16 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 1,6- litra o mocy 115 KM montowany w latach 2004 – 2011
- 116i – N43B16 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 1,6 - litra z bezpośrednim wtryskiem paliwa, 122 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 118i – N46B20U1 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 129 KM montowany w latach 2005 – 2007
- 118i – N46B20U2 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 136 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 118i – N43B20 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 z bezpośrednim wtryskiem paliwa, 143 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 120i – N46B20O1 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 150 KM montowany w latach 2004 – 2007
- 120i – N46NB20 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 156 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 120i – N43B20 – 4-cylindrowy silnik benzynowy wolnossący 2.0 z bezpośrednim wtryskiem paliwa, 170 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 125i – N52B30 – 6- cylindrowy silnik benzynowy, rzędowy bez doładowania, 3.0 218 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 130i – N52B30 – 6- cylindrowy silnik benzynowy, rzędowy , wolnossący, 3,0 265 KM montowany w latach 2005 – 2011
Silniki Diesla:
- 116d – N47D20 – 4-cylindrowy, doładowany z wtryskiem typu common rail 2.0 115 KM montowany w latach 2008 – 2011
- 118d – M47D20TU2 – 4-cylindrowy, doładowany z wtryskiem typu common rail, 2.0 122 KM montowany w latach 2004 – 2007
- 118d – N47D20 – 4-cylindrowy, z wtryskiem typu common rail, 2.0 143 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 120d – M47D20TU2 – 4-cylindrowy, z wtryskiem typu common rail, 2,0 163 KM montowany w latach 2004 – 2007
- 120d – N47D20 – 4-cylindrowy, z wtryskiem typu common rail, 2,0 177 KM montowany w latach 2007 – 2011
- 123d – N47D20 – 4-cylindrowy, biturbo, z wtryskiem common rail, 2.0 204 KM montowany w latach 2007 – 2011
Najsłabszy silnik 116i 1,5- litra ma przeciętna moc i – mówiąc kolokwialnie - dość długi czas wyprzedzania, dlatego trzeba redukować bieg, aby przyspieszyć zakończenie tego manewru. Nie jest jednak kłopotliwy pod względem serwisowania, a brak skomplikowanych filtrów okazuje się zbawienny dla jego kondycji. Jak twierdzą mechanicy jego żywotność jest bardzo długa (N45/N46), czego nie można powiedzieć o nowocześniejszej wersji serii N43.
Kolejna dobra informacja dla użytkowników jest taka, iż jednostka ta nie zużywa oleju silnikowego, jak to ma miejsce w silnikach Volkswagena i Audi serii TSI/TFSI. Jak twierdził poprzedni, niemiecki właściciel - w ciągu okresu pomiędzy wymianami (co 15 tys. km, olej SAE 5W-30 Aral) - nie trzeba było uzupełniać jego stanu. Niestety, silnik ten nie posiada tradycyjnego bagnetu do kontroli poziomu oleju. Naszym zdaniem to niekomfortowe założenie bawarskich inżynierów, zwłaszcza dla kierowcy lubującego się w samodzielnej obsłudze auta.
Zakończenie
BMW serii 1 (E87, 5-drzwiowy kompakt) jest nieco przyciasny, ale zapewnia doskonałe własności jezdne, posiada bogate wyposażenie i szeroka gamę silników. Ponadto, co z uśmiechem przyjęliśmy, ma gniazda na napoje w tunelu środkowym i wygodny podłokietnik. Chris Bangle, który złożył podpis pod tym projektem zasługuje na miano geniusza. Ten kompakt, pomimo upływu lat starzeje się z godnością, jak wybitna brytyjska aktorka Helen Mirren, zachowując przy tym rewelacyjne osiągi w topowych wersjach.
Nie polecamy najsłabszych wersji ze skrzynią automatyczną, radzimy jednak wybrać wersje silnikową odpowiednią dla kobiety w tym 1.6 (115- lub 122 KM). Przy regularnej obsłudze i wymianie oleju co 10-12 tys. km, bez problemy można uzyskać długie przebiegi do naprawy głównej (nawet 450-500 tys. km). I na koniec kolejna ważna informacja, blachy tego kompaktu są b. odporne na korozję, jeśli nie mamy pojazdy powypadkowego, nawet na nadkolach nie zobaczymy wykwitów i "puchnięcia" lakieru.
Jak łatwo zauważyć rezydualna wartość serii 1 jest dość wysoka. Za model z 2007 roku trzeba zapłacić 18- 22 tys. zł. Pamiętajcie jednak, że wyhaczenie kompaktu z małym przebiegiem, bez powypadkowych przygód, z pełną dokumentacją jest trudne, jeśli nie bardzo trudne. Nie dajcie się także omamić modelami popowodziowymi ściąganymi do kraju, jak szczepionki przeciw SARS-CoV2.
- przeczytaj koniecznie:
- BMW X3 E83 3.0 sd 286 KM Individual - pancerny turbodiesel wszech czasów
-
Pierwsza jazda: BMW 320d E46 150KM - używane, z pierwszej ręki
redakcja autoflesz.com
Źródło: w ocenie bmw serii 1 wykorzystano fragmenty opinii autocentrum.pl