Niedawno przybliżyliśmy temat koreańskich dzieci, które przebywały w powojennej Polsce, według niektórych źródeł na prośbę Kim Ir Sena. Jedna z największych grup koreańskich sierot przebywała w Płakowicach, wtedy wsi sołeckiej nad rzeką Bóbr. Miejsce to, dość odosobnione, idealnie nadawało się na ośrodek dla sierot (ale nie tylko). Jakby tego było mało, w tamtym czasie nie wolno było mówić o tym ośrodku – dziś nazywanym pałacem; aczkolwiek mieszkańcy Lwówka Śląskiego mówią, że to okazały dwór.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Byliśmy tu po koniec wakacji, sam dojazd do Lwówka Śląskiego nie jest trudny, aczkolwiek trzeba przejechać most na rzece Bóbr, aby dotrzeć do pałacu. Co ciekawe, nikt tu nie sprzedaje biletów, brama jest otwarta, ale właściciele nie pozwalają na wchodzenie (zwiedzanie) pokoi, wyposażenia czy stołówki. Jest jednak odstępstwo od tej reguły, jeśli grupa zaanonsuje swój przyjazd i określi cel przyjazdu, może dostać pozwolenie na zwiedzanie z przydzielonym przewodnikiem. Zapewniamy... warto!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dziś pałac (dwór) jest własnością baptystów z Australii, którzy zakupili nieco podniszczony, renesansowy dwór wraz z ruinami po szpitalu psychiatrycznym w 1992 roku. Małżeństwo z dalekiej Australii, po przygodach w Niemczech osiadło na stałe na Dolnym Śląsku. Nie słyszeliśmy od mieszkańców, aby korzystali z dofinansowania państwa czy z funduszy unijnych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Na początku mieszkali w przyczepie kempingowej, a piętrowy autobus, który parkuje pod ruinami pałacu - dokładniej pod ruinami szpitala psychiatrycznego (niektórzy mówią, iż szpeci obiekt) - wykorzystywali do mobilnej służby ewangelizacyjnej. Dziś Centrum Chrześcijańskie "Elim" w Płakowicach działa prężnie a jego członkowie są mocno zaangażowani w pomoc potrzebującym. Rozmawialiśmy nawet z mieszkańcami tego dworu, którzy uciekając przed wojną w Ukrainie dostali tu schronienie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Trzeba też przyznać, że renesansowy pałac (dwór) jest zadbany, trawa przystrzyżona, a potrzebujący mają nawet miejsce na ognisko i grilla. I co ważne, święty spokój!
Krótki rys historyczny
Ziemia lwówecka skrywa wiele zabytków a każdy z nich ma zaskakującą historię. Dla przykładu wspomnieliśmy o kościele pw. św. Franciszka z Asyżu z XIII wieku, który podczas II wojny światowej był... magazynem. Później dzieła zniszczenia, kradzieży dokonały oddziały naszych "wyzwolicieli".
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po rekonesansie w Płakowicach śmiało możemy powiedzieć, że pałac (dwór) ma także ciekawą historię, zwłaszcza tę z czasów napoleońskich; ale jest też wątek mocno traumatyczny.
Pochodzący z XVI w. pałac - z bogato zdobionymi krużgankami - zyskał nawet miano "Małego Wawelu". Początki historii pałacu, choć pierwotnie były tu zalążki zamku, sięgają 1480 roku. Rozbudowy podjął się w 1550 roku Rumpold Talkenberg z Podskala, ale długo szukał architekta do tej modernizacji. Wreszcie znalazł włoskiego mistrza, był nim Francesco Parra. Modernizacja trwała lata, do 1563 roku przebudowywano główny kompleks pałacowy z dziedzińcem otoczonym krużgankami. Jeśli wierzyć skrybom, to pałac uchodził w XVI wieku za największą budowlę o charakterze obronnym na Śląsku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kolejni właściciele po raz kolejny nakazali przebudowę pałacu. Własność potężnego rodu Schaffgotschów musiała wyglądać tak, jak ich majestat - były kolejne modernizacje tego pałacu. Jednak, gdy pałac ponownie miał nowego właściciela i dostał się w ręce rejencji legnickiej postanowiono zaadaptować go na szpital psychiatryczny.*
*/ Około 1830 roku hrabia von Nostitz podjął decyzję o sprzedaży rządowi pruskiemu. Ten przeznaczył zabytek na... zakład dla umysłowo chorych. Pełnił funkcję szpitalne aż o końca II wojny światowej...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
"Wówczas wiele zdobień, znamiennych dla okresu baroku zostało usuniętych, budowlę pozbawiono również detali architektonicznych” - czytamy na stronach pałacu
I tu dochodzimy do bardzo trudnego okresu w jego historii. Szpital przejęli naziści i do zakończenia II wojny światowej, tzw. lekarze niemieccy dokonywali eutanazji na psychicznie chorych. Jak dowiedzieliśmy się, dokonano u ponad 2500 barbarzyńskich aktów eutanazji; ciała palono w krematorium.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Po II wojnie światowej pałac wraz z zabudowaniami przejęła Armia Czerwona, a później Ludowe Wojsko Polskie (do dziś widnieją nawet napisy dot. toalet). W późnych latach 50. utworzono tu Państwowy Dom Dziecka, gdzie - jak już informowaliśmy - przebywały sieroty z Korei Pn. Dziś unika się odpowiedzi, kto wyrządził najwięcej szkód w tym obiekcie pałacowym, dodajmy tylko, iż budynek szpitala psychiatrycznego podpalono. Dziś to ruiny umocnione, które Chrześcijański Ośrodek "Elim" kościoła baptystów chce wyremontować.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ fot. 2/3 ruiny szpitala dla psychiczne chorych...
Ciekawostki
- Ponoć najbardziej burzliwy okres tego pałacu to wiek XIX wiek. Legenda z czasów wojen napoleońskich głosi, iż na terenie pałacu został ukryty skarb. Najstarsi mieszkańcy tej sołeckiej wsi (obecnie dzielnicy Lwówka Śląskiego) mówią o żołdzie dla wojska, ponoć w postaci tzw. złotego franka „germinalnego”.* Skarbu do dziś nie odnaleziono!
*/ Napoleon Bonaparte ustanowił tzw. złotego franka „germinalnego” (nazwa nawiązywała do miesiąca „Germinal” wg kalendarza rewolucyjnego), który zawierał 290,034 mg złota. Osobnym edyktem określił sztywny kurs złota do srebra, który wynosił 1:15,5...
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ jeden z pokoi w pałacu...
- Około 1830 roku hrabia von Nostitz podjął decyzję o sprzedaży pałacu rządowi pruskiemu. Ten przeznaczył zabytek - jak wspomnieliśmy - na... zakład dla umysłowo chorych. Pełnił funkcję szpitalne aż do końca II wojny światowej, podczas której dokonywano tam masowych eutanazji (mówi się też o pseudoeksperymentach medycznych).
- W XIV wieku książę Henryk Jaworski nadał lenno w Płakowicach braciom Seigfriedowi i Nickowi von Raussendorf, do tego czasu wieś pozostawała własnością książęcą. Początkowo wieś podzielona była na dwie parcele, w każdej znajdował się obiekt rezydencjonalny.
- Pod koniec XVI wieku, ostatnia przedstawicielka rodu von Talkenberg, Magdalena wyszła za mąż za Caspara von Schaffgotsch, wnosząc w posagu renesansową rezydencję. W XVIII wieku był już własnością śląskiego rodu Hochbergów.
- W 1813 roku zamek splądrowały wojska napoleońskie. Francuzi ograbili i zniszczyli bibliotekę i cenne zbiory malarstwa; pobliskie pola płakowickie były też teatrem działań wojennych.*
*/Pierwsza bitwa nad Bobrem, jedna z bitew podczas wojen napoleońskich, pierwsza odbyta w Płakowicach pod Lwówkiem Śląskim, stoczona 21 sierpnia 1813 roku między armią Cesarstwa Francuskiego i armią pruską.
Drugą bitwę nad Bobrem stoczono 29 sierpnia 1813 roku między armią Cesarstwa Francuskiego i armią pruską, w wyniku której francuska dywizja gen. Jacques'a Pierre'a Louisa Puthoda uległa totalnemu rozbiciu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Ostatnim właścicielem zamku był August Ludwig von Nostitz-Rieneck, pruski generał kawalerii. Karierę wojskową rozpoczął na Zamku Książ, tam wpadł w oko królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi III Hohenzollernowi. Wkrótce, po powrocie do armii został adiutantem feldmarszałka Gebharda Blüchera.
Zamek, pałac, dwór - dlaczego tyle określeń do tej budowli?
- W zasadzie to w odniesieniu do Płakowic wszystkie trzy określenia są poprawne bo na początku był renesansowy dwór obronny (XIV wiek) przekształcony w zamek (XVI wiek) a potem (XVIII wiek) nadano mu cechy pałacowe - tłumaczy Małgorzata Maciejewska, historyk sztuki
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Architektoniczne detale - historyk sztuki wyjaśnia
Poprosiliśmy o wyjaśnienie zawiłości i detali architektonicznych historyka sztuki, Panią Małgorzatę Maciejewską.
Niewątpliwie z okresu renesansu pochodzi układ budynku, w którym trzy skrzydła mieszkalne otaczają prostokątny, krużgankowy dziedziniec. Druga - z krótszych prostych dziedzińca - została zaślepiona murem kurtynowym, w którym umieszczono (podparty dwiema ukośnymi szkarpami) ryzalit z bramą wjazdową obramowaną okazałym, renesansowym portalem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dwie kolumny, które flankują (zdobioną rozetami i zamkniętą klińcem) arkadę bramy, podtrzymują dwa fryzy oddzielone od siebie zwielokrotnionym, profilowanymi gzymsami. W polach między łukiem arkady a dolnym gzymsem znajdują się dwa medaliony z podobiznami małżonków von Talkenberg. We fryzach zawarto bogaty program ikonograficzny dotyczący rodów związanych z obiektem (kartusze herbowe). Uzupełniają go dwie inskrypcje, z których jedna odnosi się do fundacji obiektu, druga zawiera inwokację z prośbą o błogosławieństwo i opiekę. Mur kurtynowy przepruty osiowo umieszczonymi prostokątnymi otworami okiennymi akcentowanymi skromną dekoracją (wycinki gzymsów).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ostatnią kondygnację ryzalitu stanowi rozbudowany, ujęty w dwa łagodne spływy, szczyt z oknem. Całość wieńczy naczółek.
Narożniki ryzalitu i skrzydeł są boniowane. W prawym narożniku, niesymetrycznie, umieszczone są dwa ryzality (prosty i narożny). Dwa proste ryzality zwieńczone są wysokimi szczytami, narożny dwuspadowym dachem.
Wewnętrzny dziedziniec w partii parteru obiegają krużganki arkadowe wsparte na jońskich kolumnach. Arkady są zdobione dekoracją rozetową. Pierwotnie (najprawdopodobniej) były dwie kondygnacje krużganków.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Noclegi, pobyt w pałacu
Powiedzieliśmy, iż zwiedzanie jest możliwe, ale bez wchodzenia do pomieszczeń. Trzeba się wcześniej umówić (zadzwonić). Centrum "Elim" kościoła baptystów jest czynne przez całą dobę. Możliwe jest też nocowanie. Pierwsza doba kosztuje 90 zł za pokój, kolejne 80 zł. Warto jednak skontaktować się z właścicielami w celu dopełnienia szczegółów (w tym dostępność wolnych miejsc). Na miejsce jest stołówka, widzieliśmy dobrze wyposażone pokoje, bardzo dużo kwiatów, na miejscu parking, ogólnie czysto.
Ważne: byliśmy w Płakowicach przed powodzią, ale - jak powiedzieliśmy - dziś to dzielnica Lwówka Śląskiego. Przypomnijmy, że gmina Lwówek Śląski została zalana, a rzeka Bóbr wylała z siłą małego tsunami. Dlatego koniecznie trzeba dopytać właścicieli o szczegóły nocowania.
telefon kontaktowy: +48 75 782 43 39
e-mail:
- przeczytaj także:
- Lwówek Śląski przed katastrofalną powodzią: cenne zabytki, ciekawa historia miasta
- O tym nie wolno było mówić: koreańskie sieroty w PRL-u - rozmowa z panią Marią Koszak
redakcja autoflesz.com