Wspominaliśmy niedawno o jednym z najpiękniejszych miejsc sprzyjających aktywnemu wypoczynkowi Osadzie Karbówko. Dokładnie siedem kilometrów od osady natkniemy się na Golub–Dobrzyń. Tu na malowniczym morenowym wzgórzu, górującym nad miastem, lokowano krzyżacki zamek już w 1293 roku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Początkowo ceglana warownia, była zarówno siedzibą komtura Konrada von Sack jak i twierdzą strzegącą granicy pomiędzy państwem krzyżackim a Księstwem Dobrzyńskim (którego regentem był późniejszy król Władysław Łokietek). W latach 1329-1333 Łokietek i jego wojowie (z wojskami litewskimi) kilkakrotnie starali się zdobyć zamek, bezskutecznie. Dopiero w 1410 roku, po bitwie pod Grunwaldem dokonano tej sztuki. Zresztą na krótko, za sprawą Kawalerów Mieczowych z Inflant. Zamek był kilkakrotnie burzony, plądrowany i odbudowywany. Ostatecznie, Pokój Toruński z 1466 roku pozostawił włości zamkowe i Golub w granicach Królestwa Polskiego.
W latach 1616-1623 zamek kilkakrotnie przebudowywano według projektu samej Anny Wazówny, siostry Zygmunta II. Dziś zamek jest miejscem rozgrywania popularnych turniejów rycerskich, wielkich balów kończących stary rok, a także odbywają się tu konkursy krasomówcze. Podobno na wieżach zamkowych, w Sylwestra ukazuje się duch Anny Wazówny.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Obecnie zamek jest udostępnione do zwiedzania, posiada miejsca parkingowe, a także repliki armat. Ciekawostka są tu tzw. końskie schody, którymi rycerze wjeżdżali konno prosto do… komnat. Mieli fantazję, a o higienę dbali jak na wojnie! Kolejną ciekawostką jest maszyna do zdejmowania rycerza ze zbroją - oczywiście z konia. Ekwipunek waży nieco, dlatego rycerze musieli sporo się natrudzić, aby zejść z rumaka.
Stąd roztacza się przepiękny widok na meandry Drwęcy, która nawet dziś ma I i II klasę czystości. Dojazd do Golubia-Dobrzynia nie stwarza problemu, z Torunia mamy tylko 40 km, z Osady Karbówko tylko 7 km, z Bydgoszczy 71 km.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jednym z ciekawszych epizodów zamku jest okres Anny Wazówny, która w 1611 r. otrzymała starostwo golubskie. Kilka lat później dokonała przebudowy zamku gotyckiego w stylu renesansowym. Mury z cegły zwieńczono attyką, ozdobiono sgraffitami, dołożono dwukondygnacyjne wieżyczki.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zabrakło jedynie repliki armaty tzw. kolubryny kmicicowej, zwykle stojącej na podzamczu. Rekwizyt był jednym z ważnych momentów filmu Jerzego Hoffmana "Potop". Jeśli chodzi o atrakcyjność tego wyjątkowego miejsca, to sporo do roboty ma dział PR. Niestety, po śmierci kasztelana Kwiatkowskiego, duch Anny Wazówny odszedł do krainy wiecznej ciemności.
Szkoda, bo z zamku można zrobić naprawdę dobry produkt turystyczny. Przypomnijmy, niecałe 7 km stąd jest Szafarnia, miejsce wypoczynku Fryderyka Chopina. Turystów nie zabraknie, aczkolwiek trzeba coś im dać na przynętę.
- przeczytaj także:
- Osada Karbówko
- Zamek Książ - kolejne ciekawostki
- Królewskie Łazienki
- Pałac Wojanów
- Najpiękniejsza zamki i pałace - Łomnica
- Radzyń Chełmiński - zamek krzyżacki z Lexusem w tle
- Zamek Chojnik - Karkonosze
- Walim - największy obiekt militarny III Rzeszy
- Pałac Stary w Ostromecku - muzeum fortepianów
- Bornholm jakiego nie znacie
- Kotlina Jeleniogórska - zimowy rekonesans po "Dolinie Pałaców i Ogrodów"
redakcja autoflesz.com